Ambicje nowoczesnego państwa we współczesnych procesach gospodarczych

Debata podczas konferencji „ Polska Wielki Projekt”, Warszawa 18 05 2018 r.

( Nieautoryzowane fragmenty wypowiedzi – red.)

  • Jerzy Kwieciński, minister Inwestycji i Rozwoju
  • Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego S.A.
  • Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.
  • Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców
  • Tomasz Janik, prezes Polskiego Towarzystwa Gospodarczego
  • Andrzej Goździkowski, prezes Cedrob S.A.

Minister  Jerzy Kwieciński.

 

Jest prawdą, że Polska jest coraz lepiej odbierana na świecie. Pozycja polityczna, ale też i  społeczna, bardzo zależy od tego jaki jest stan gospodarki naszego kraju. Mamy w tej chwili bardzo dobre wyniki gospodarcze, one naprawdę wszędzie budzą podziw. Przez pięć ostatnich kwartałów mamy naprawdę bardzo dobry wzrost gospodarczy, na poziomie 5 procent. Ale nie tylko to jest ważne. Chodzi także o to, aby gospodarka pracowała nie tylko dla samych wskaźników gospodarczych, ale żeby pracowała dla społeczeństwa. I to, co dla nas jest bardzo ważne, to to jak społeczeństwo postrzega efekty tej polityki gospodarczej. W tej chwili ocena przez Polaków ich sytuacji finansowej, tego, co robi rząd, jest najwyższa od czasu rozpoczęcia transformacji w roku 1989.

Rok temu Bank Światowy powiedział, że Polska, obok Korei Południowej, to są jedyne kraje, które przeszły z grupy krajów średnio się rozwijających do wysoko rozwiniętych w okresie krótszym niż 15 lat. Jesteśmy zatem naprawdę postrzegani jako ten kraj, który prowadzi bardzo dobrą politykę gospodarczą. Ale to wszystko nie jest jeszcze na miarę naszych ambicji. Ostatnie dane, jakie mamy z Komisji Europejskiej mówią. że PKB na mieszkańca Polski wynosi 68 proc. średniej unijnej, ale my chcielibyśmy nie tylko dogonić tę średnią unijną, ale żeby ją nawet przegonić. I żeby przejść na ten wyższy poziom rozwoju musimy trochę przekierować naszą politykę gospodarczą. Dlatego też przygotowaliśmy naszą strategię gospodarczą na rzecz odpowiedzialnego rozwoju zwaną popularnie Planem Morawieckiego i bardzo konsekwentnie ją realizujemy. Te efekty, o których mówię, to jest właśnie wynik konsekwentnej realizacji tej strategii.

Oznacza ona, że musimy przestawić naszą gospodarkę na tory innowacji w znacznie większym stopniu niż to było do tej pory realizowane. W tych ocenach, jakie dokonuje KE nie jesteśmy w tej chwili postrzegani jako kraj innowacyjny, i musimy to zmienić. To, co dla nas jest bardzo ważne to to, by efekty płynące ze wzrostu gospodarczego trafiały do wszystkich mieszkańców naszego kraju, a nie tylko np. do inwestorów, nie tylko do samej gospodarki. Gdyż tylko wtedy osiągniemy nasz najważniejszy cel, tzn. służenie społeczeństwu.

 

Zbigniew Jagiełlo, Prezes PKO BP

Strategia odpowiedzialnego rozwoju to jest to nasza odpowiedź na pytanie o konkurowanie w świecie. Premier Morawiecki podkreślał, że Polacy i Polska spóźniali się z różnych powodów  na kolejne rewolucje. Natomiast teraz kolejnym wyzwaniem dla Polski i Polaków jest rewolucja cyfrowa, to jest coś, co jest nieuniknione. Zazwyczaj mówi się, że nieunikniona w życiu jest śmierć i podatki. Ale nieuniknioną jest także zmiana technologiczna, co najlepiej widać po dzieciach, którzy nie rozstają się z telefonami komórkowymi. Ma to też swoje złe strony, ale ta „ moda” jest nieuchronna. Jeżeli coś jest nieuchronne, to nie należy z tym walczyć, ale trzeba to wykorzystać w dobrym celu.

I to jest zadanie dotyczące nas przedsiębiorców, liderów, abyśmy w obszarach mogących oddziaływać na wzrost firmy i kontrybuować do wzrostu Polski, to robili. Tutaj chciałbym się pochwalić tym, że aplikacja mobilna Banku PKO BP została kilka miesięcy temu uznana za najlepszą na świecie. Wzięto tu pod uwagę opinie klientów, czyli osób najważniejszych z punktu widzenia firmy. 150 tys. Polaków ściągając tę aplikacje wystawiło ocenę 4,8 na 5 możliwych. A brano tu pod uwagę kilkadziesiąt banków światowych poczynając od GP Morgan, Barcleys. Deutsche Bank., i innych. To oczywiście nie wzięło się z niczego, to jest rezultat pracy, która trwała kilka miesięcy. Zaczęliśmy ją w 2011 r, w 2013 aplikacja ujrzała światło dzienne, a w tej chwili używa jej 2, 5 miliona młodych Polaków w związku z czyn jest już pewnego rodzaju standardem.

Jestem przekonany, że my Polacy posiadamy w branży szeroko rozumianej informatyki  pewnego rodzaju taką narodową umiejętność. Dlaczego różnego rodzaju światowe instytucje lokują właśnie w Polsce działy IT? Dlatego, że Polacy potrafią to robić. To, czego jeszcze się nie dopracowaliśmy to wielkich polskich firm informatycznych, tj. takich, które będą się przebijały w świecie,   i tego, by praca setek tysięcy Polaków, którzy pracują w działach IT była lepiej komercjalizowana. Obecnie jest to branża, w której się najlepiej płaci. Jeżeli ktoś ma dzieci, które mają zdolności matematyczne i techniczne, i zastanawia się, w jakiej branży one mają pracować, to niech idą do branży IT. Ostatnio byłem na konferencji Cyber Security, tzn., takiej, która poświęcona była problemom bezpieczeństwa, podczas które jeden z profesorów zapytał słuchaczy – kto zajmuje się tą problematyką?. I tym kilkunastu osobom, którzy podnieśli ręce,  odpowiedział – to macie państwo pracę do końca życia.

Marcin Chludziński, Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu

Patrząc dzisiaj na trendy światowe możemy powiedzieć, że mamy wojnę globalizacji z protekcjonizmem, tzn. zaczynamy powoli wchodzić w sytuację, kiedy poszczególne kraje zaczynają mocniej zabezpieczać swoje interesy ekonomiczne, czyli myśleć protekcjonistycznie. Ostatnio np. wprowadzono w USA cła na stal. Można się oczywiście zastanawiać czy to dobrze, czy źle, ale tak się dzieję. Wszyscy starają się teraz zabezpieczyć swój interes ekonomiczny w taki sposób, aby centrum wzrostu, wartości dodanej, łańcuch dostaw był w miejscu, w którym żyją obywatele tego kraju. O to też toczy się walka, która  oczywiście jest trudna.

I właśnie odpowiedzią na to zjawisko, na ten rozwój sytuacji, jest Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju Morawieckiego, tzn. -  jako największa wartość dodana w kraju,  i jako największy łańcuch dostaw w kraju. Ale, co to znaczy w praktyce? Oczywiście wszystkie przemysły przyszłości są istotne i przed nimi nie uciekniemy. Mówimy tutaj o ceber-bezpieczeństwie, o programowaniu specjalistycznym, mówimy o sztucznej inteligencji i przemyśle 4.0. To są trendy, które nadchodzą, i w których możemy się czasami ścigać z innymi nie z pozycji ostatniego w wyścigu, lecz możemy zająć podobne miejsce startu, gdyż inni też nie są tak mocno zaawansowani. I takich nisz wśród branż powinniśmy szukać  abyśmy mogli startować z tego samego punktu, tzn. żebyśmy nie musieli gonić kogoś, kto już jest 30 km przed nami.

Ale oprócz tego są przemysły tradycyjne, i one będą. Tzn. duża część polskiej gospodarki to jest eksport żywności, tj. ok. 28 mld złotych, tj. również produkcja mebli. Oczywiście musimy szukać w tych branżach swoich marek, ale też i jak najdłuższego narodowego łańcucha dostaw. Np. fabryka pojazdów szynowych H. Cegielskiego, firma z wieloletnia tradycja, która jest w portfelu PAP, produkuje pasażerskie wagony, którymi podróżujemy w Intercity. Taki wagon to 55 ton stali, tj. 15 km kabla elektrycznego, tj. ok. 2 ton różnego typu elektroniki, to są tkaniny obiciowe,  i wreszcie to jest praca wielu firm i podmiotów, które mogą dostarczyć różne elementy składowe. I warto walczyć o to by w ramach tych 55 ton, które produkujemy, 80-90 proc. towarów zapewnili polscy dostawcy. A co to znaczy? Zarobią na tym, godnie zapłacą ludziom, a centrum wzrostu i dostaw będzie w Polsce. I o to toczy się bój w każdej branży. To jest to, co my staramy się zrobić w naszych firmach portfelowych,  jak i wspierając projekty biznesowe. Oczywiście ten projekt jest długofalowy gdyż potrzebujemy tutaj pewnego konsensusu strategicznego, tzn. polityka rządu będzie taka jak jest teraz, tj. podchodząca z troską do tego ażeby centrum wartości dodanej zostawało w Polsce,  i ten trend będzie trendem strategicznym. Tzn. będziemy mieli ciągłość strategiczną przekraczającą jedną kadencję, po to by zbudować mocną, polską gospodarkę. Jeśli ktoś nie  będzie tego respektował to  będzie nam trudno utrzymać w kontekście stałego wzrostu gospodarczego i bogacenia się społeczeństwa.

Marcin Nowacki, Wiceprezes Związku przedsiębiorców i Pracodawców

Gospodarka, czy ekonomia tak bardzo się nie zmieniła przez ostatnie dekady, zmieniają się natomiast bardzo istotnie branże, gdyż pojawiaj się nowe branże, w których funkcjonujemy. Zmienia się też technologia, bądź zastosowanie technologii, które dotychczas znaliśmy. Ale  zasady funkcjonowania gospodarki i ekonomii są takie same. W mojej ocenie fundamentem długotrwałego dobrobytu, rozwoju gospodarki, rozwoju dobrobytu jednostek i przedsiębiorstw jest wolność gospodarcza. I to jest coś, co potwierdzają empiryczne dane nie tylko z Europy, ale i z całego świata. A tutaj wiem, bo to jest mierzone, że jest praca do wykonania, tak, aby uwolnić polską gospodarkę, polską przedsiębiorczość. Najbardziej wolne gospodarki świata to są te najbogatsze, i to jest reguła. Możemy znaleźć pojedyńcze wyjątki, ale wolna gospodarka jest gwarancją długotrwałego rozwoju i dobrobytu państw.

Tutaj cały czas mamy prace do wykonania. Ja nie twierdzę, że tutaj nic się nie dzieje, ale wydaje się, że Polacy posiadają znacznie większy potencjał ku temu, by mieć jedną z najbardziej uwolnionych gospodarek na pewno w Europie. Najbardziej uwolnione gospodarki to Kanada, Stany Zjednoczone, a w Europie – Szwajcaria, Irlandia. Wlk Brytania, Dania, Holandia, Niemcy. Wszystkie te kraje charakteryzują się tym, że mają wysoki potencjał gospodarczy, stały wzrost przez dekady. My jesteśmy dzisiaj liderem wzrostu gospodarczego, ale istotą budowania dobrobytu, budowania siły ekonomicznej państwa i nas, obywateli, jest możliwość akumulacji kapitału przez dekady; stąd mój głos dotyczący wolności gospodarczej.

Polska ma ku temu znakomity potencjał. To są wartości, które my Polacy wyznajemy, wolność gospodarcza jest dla nas czymś naturalnym. Tutaj nie trzeba przeprowadzać wielkiej rewolucji. Z punktu widzenia długofalowej stabilności państwa, pewności tego, że polscy przedsiębiorcy będą mogli się rozwijać w tym kierunku, w którym chce rząd, myślę, że większość z nas chce z micro firm budować małe, z małych- średnie, ze średnich- duże, i to niezależnie od branży. Uwolnione gospodarki pozwalają się rozwijać także branżom, o którym dzisiaj możemy nie mieć nawet pojęcia. W kontekście tego, co się dzieje globalnie myślę, że te ograniczenia amerykańskie są czasowe, ponieważ z globalizacji świat korzysta, i wszyscy korzystają, a podając za Bankiem Światowym dane  z lat pomiędzy 1950 rokiem a 2015,  to  poziom ubóstwa mierzony globalnie na świecie, mierzony nie nominalnie, ale siłą nabywczą, spadł o niemal 75 proc. Historia gospodarki pokazuje w gruncie rzeczy w którym kierunku należy iść i jak działać, ażeby mieć stabilne i niezależne podstawy rozwoju.

Tomasz Janik, Prezes Polskiego Towarzystwa Gospodarczego

Patrząc na trendy światowe i na ambicje naszego kraju, to wydaje się, że bez wątpienia musimy nauczyć się współdziałania biznesu, czy przedsiębiorców z rządem. Mówię to w imieniu prywatnych przedsiębiorców. Wydaje się, że w niektórych obszarach te strony  zasadniczo nie zdobywały zasadniczo dużego zaufania, i tak naprane to mamy ogromne pole do zagospodarowania. Cieszę się również, że Polska ma szanse do „ wyczucia” pewnych trendów światowych, które się pojawiają na rynkach globalnych. Wiemy przecież, że świat się zmienia,  i  dziś gospodarka światowa wygląda inaczej niż 20 lat temu, że ta obecna tendencja będzie się pogłębiała, i że tak naprawdę to patrzymy trochę na doświadczenia zagraniczne.

Patrząc na rynek amerykański czy niemiecki widzę, że swoją potęgę buduje on bazując na relacjach między prywatnym biznesem a przedsiębiorstwami. Jeżeli popatrzymy na osiągnięcia amerykańskich korporacji, to w dużej mierze prywatne przedsiębiorstwa budowały, przy bardzo intensywnym wsparciu państwa, swoją przewagę, swoje technologie, rozwijały swoje patenty. I tak naprawdę jak popatrzymy na największe firmy amerykańskie to większość, jeśli nie wszystkie, pracowały z bardzo silnym wsparciem rządu, i tego wsparcia Amerykanie się nie wstydzą. Mówimy o gospodarce wolnorynkowej, ale to wsparcie jest bardzo potrzebne.

Świat się zmienia, ale trend w gospodarce się nie zmienia. I przez te ostatnie 20 lat  w Polsce udział przemysłu czy przedsiębiorczości w wytwarzaniu PKB to jest to, co Polska dzisiaj świetnie wykorzystuje. Mamy bardzo nowoczesne zakłady, w wielu przypadkach bardzo dobrze zarządzane, i to jest nasza przewaga. Jeżeli patrzymy w przyszłość, to największym zasobem w Polsce są dzisiaj zasoby ludzkie. Bardzo dobre uczelnie techniczne, dobrze wykształceni informatycy. Z drugiej strony wydaje się, że winniśmy szukać tych dziedzin, w których moglibyśmy budować swoją przewagę konkurencyjną, co nie jest łatwe, ale istnieją do tego różne instrumenty, które są do wykorzystania. Z drugiej strony, to, co z mojego punktu widzenia widać, to mimo wszystko spadek jakości nauczania polskich uczelni. Widać, że w rankingu najlepszych uczelni na świecie polskie uczelnie wypadają bardzo blado. M. in. dlatego, że nie wykorzystują swoich pomysłów, co rzutuje na relacje między nauka a biznesem

 

Artykuł dodano w następujących kategoriach: Konferencje.