Mapa (klikalna)

"Portret morza" - fotografia Michała Browarskiego

Joanna Paszkiewicz-Jagers
Krytyk sztuki

Czy to jest jeszcze fotografia, czy już malarstwo? A może - jedno i drugie? Dwa rodzaje sztuk połączone w jedno, za sprawą talentu autora Michała Browarskiego? Talentu i - dodajmy - wyjątkowej pracowitości i trzydziestoletniego doświadczenia w zawodzie... także podwójnym: fotoreportera i fotografika.
Fotografik odbiera wrażenia w sposób emocjonalny jako artysta; fotoreporter wyostrza uwagę, by dać świadectwo określonej chwili. Obie te umiejętności Michał Browarski połączył, fotografując Bałtyk. Ów "Portret morza", podwójny portret łączący dokument i sztukę, stanowi zwieńczenie dotychczasowej drogi zawodowej Michała Browarskiego. W ciągu trzydziestu lat pracy był, jak sądzę, bardziej fotoreporterem, z doświadczenia i temperamentu. Natomiast podczas dziesięciu lat pracy nad portretowaniem Bałtyku, o wszystkich porach roku, wszystkich porach nocy i dnia - pracował inaczej. Pracował tylko dla siebie i był sam.
Morze, które pokazał jest czyste. Nieobecne, czy prawie nieobecne są ślady obecności człowieka. Otrzymujemy obraz czegoś, co potocznie, i jakże trafnie, nazywa się "żywiołem morza". Zachowany zostaje reporterski konkret; kamień jest uformowanym przez wodę kamieniem, mokry piasek - piaskiem, odbicie księżyca wyraźnie odbiciem księżyca, ale przydana zostaje wartość dodatkowa; potęga morskiego piękna. Odczucie piękna pokazuje nam fotograf najpełniej za sprawą koloru.
Kolor pejzażu interesował Michała Browarskiego już wcześniej, jednak dopiero w tych bałtyckich zdjęciach ukazał w pełni swą kolorystyczną wrażliwość. Nie da się opisać przesubtelnej palety kolorystycznej tych zdjęć. Za jej sprawą doznajemy poczucia harmonii; takiego poczucia, które towarzyszyłoby nam, gdybyśmy sami stanęli nad brzegiem morza, w samotności kontemplując jego piękno.


HOMEStrona główna - CER Home Page NEXTNastępna strona - Next page


INTERNET CONSULTANT