Mapa (klikalna)

Współpraca polityczna między Polską i Ukrainą

Piotr Kuspyś
Piotr Kuspyś - doktorant w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie.

W latach dziewięćdziesiątych, gdy w Europie Środkowo-Wschodniej komunizm przestawał być "sposobem na życie", zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie podjęto działania mające na celu wyjście spod cienia Moskwy. Był to punkt zwrotny w historii długowiekowego sąsiedztwa. Zaczęto bowiem, po dwóch stronach granicy, szukać wspólnych elementów. Takim fundamentalnym elementem stało się dążenie do całkowitej suwerenności. Biorąc pod uwagę historyczne zaszłości i programową wrogość serwowaną przez elity polityczne w Moskwie, taki krok w kierunku zbliżenia się Polski i Ukrainy był zapowiedzią jakościowo nowego sąsiedztwa. Nie należy zapominać, że pomimo licznych nieudanych prób nawiązania ścisłej współpracy, wciąż było więcej elementów, które dzieliły te dwa narody. Odmienne aspiracje narodowe, które w różnych okresach historycznych przejawiały się na różne sposoby, podsycane były wrogim nastawieniem spowodowanym zmianami terytorialnymi wskutek wojny. Najmocniejszym argumentem, który przemawiał za zachowaniem stanu wzajemnej nieformalnej wrogości, była żywa pamięć historyczna o wyrządzonych krzywdach1. Przemawiał, gdyż można pokusić się o stwierdzenie, że ten najmocniejszy argument obecnie jest reliktem i nie ma takiej mocy jak przed rokiem 1991. Historia historią, o czym nie należy zapominać, a życie toczy się dalej. Żywienie jakichkolwiek uraz jest wysoce niekorzystne pod każdym względem. Zdaje sobie z tego sprawę zarówno strona ukraińska, jak i polska, potwierdzeniem czego jest, w kontekście przemian politycznych w Polsce i na Ukrainie, nawiązanie żywych kontaktów na wszystkich możliwych szczeblach. Jesteśmy świadkami "nowej ery" stosunków bilateralnych, której umownym początek jest rok 1991, gdy Ukraina formalnie i faktycznie uzyskała niepodległość, a Polska, jako pierwszy kraj na świecie, oficjalnie to zaakceptowała2.
Na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy runęło imperium radzieckie, nowo powstające suwerenności nie miały ustalonego kierunku rozwoju. Nie miały i nie mogły mieć, gdyż były przyzwyczajone do otrzymywania gotowych rozwiązań odgórnie. Stąd też proces dokonywania wyboru był długi, a formułowane priorytety niestabilne. Podczas gdy w Polsce wytyczono główne kierunki w polityce zagranicznej, na Ukrainie w tym zakresie zabrakło politycznej woli. Warszawa bez większych dyskusji uznała, że priorytetem dla niej będzie Europa, co od tego momentu było skutecznie realizowane. Ukraina z kolei, chociaż formalnie określiła taki sam kierunek, w praktyce zmierzała dokładnie w przeciwną stronę. Nie było to jednak zmierzanie całkowicie dobrowolne. Aby efektywnie realizować swoją politykę, Rosja ciągle ingerowała w sprawy wewnętrzne Ukrainy, zagrażając jej niepodległości. Stąd rozbieżność w teoretycznych ustaleniach i praktycznych posunięciach ukraińskiej polityki zagranicznej jest częściowo uzasadniona. Tak samo uzasadniona wydaje się być ostrożność i niezdecydowanie polskich mężów stanu w budowaniu polsko-ukraińskiej współpracy politycznej. Usprawiedliwieniem owego "niezdecydowania" jest rozwaga wypływająca z ówczesnej sytuacji międzynarodowej. Polska wykazała się racjonalnością w prowadzeniu własnej polityki wschodniej, eliminując niepożądane skutki uboczne w postaci stanów konfliktowych z Rosją. Władze w Warszawie zdawały sobie sprawę, że każde "tak" dla Kijowa niemalże automatycznie było odbierane przez Moskwę jako "kontra" wobec Rosji. Ścisła współpraca Polski z Ukrainą jest sprzeczna z deklarowanymi interesami państwa rosyjskiego. W takich okolicznościach określenie współpracy polsko-ukraińskiej jako strategicznego partnerstwa było odważnym posunięciem, a zarazem bardzo istotnym z punktu widzenia zarówno Polski, jak i Ukrainy. Uwieńczeniem politycznej współpracy na początkowym etapie stał się "Traktat o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy". Przyjmuję się, że w ten sposób Polska chciała potwierdzić szczerość swoich dotychczasowych działań na linii Warszawa-Kijów, Ukraina zaś - swój dobrowolny wybór partnera strategicznego w Europie. Jest to najważniejsza polsko-ukraińska umowa, na mocy której Polska de facto i de iure uznała wspólną granicę, a Rosja praktycznie zaakceptowała Ukrainę jako strategicznego partnera Polski3. Dlaczego dla Ukrainy jest ważne poparcie Polski i akceptacja Rosji? Owszem, teoretyczne można budować państwo ukraińskie bez Polski i bez Rosji. Teoretycznie, gdyż realia ekonomiczne i uwarunkowania geopolityczne Ukrainy wskazują, że niezbędnym minimum dla przetrwania jest właśnie współpraca z Polską i Rosją. Rosja to ścisła współpraca gospodarcza, to rynek zbytu dla ukraińskiego przemysłu, to surowce energetyczne. W zasadzie to wszystko Ukraina miała jakby zagwarantowane jeszcze za czasów ZSRR, a mimo to nie chciała dłużej pozostawać w tym sojuszu. Ukraina nigdy nie była traktowana przez Rosję jako równy partner i prawdopodobnie w najbliższym czasie to się nie zmieni. Zdawali sobie sprawę z tego budowniczy ukraińskiej niepodległości. Dlatego też możliwość partnerskiej współpracy z Polską stała się dla Kijowa nowym elementem politycznej układanki na forum międzynarodowym. Właśnie taka forma wsparcia młodego państwa była niezbędna na początku lat dziewięćdziesiątych. Ukraina jednak wciąż była i nadal jest zbyt słaba, aby przetrwać bez Rosji, dlatego musi "ubiegać się" o akceptację Kremla. Z drugiej strony Ukrainie nie wystarcza siły przebicia, aby mocno zaznaczyć na forum międzynarodowym swoją obecność. Dlatego też wsparcie i poparcie polityczne ze strony Polski niewątpliwie ułatwiło start i nadal jakby toruje drogę na Zachód. Reasumując, fundamentem stosunków Ukrainy z Rosją jest gospodarka, natomiast w stosunkach z Polską na pierwszy plan wysuwa się dialog polityczny4. Oceniając taki układ z perspektywy czasu, można powiedzieć, iż traktatowe umocnienie polsko-ukraińskiego sąsiedztwa ma ogromne znaczenie nie tylko dla stosunków bilateralnych, lecz dla całego regionu. Polska i Ukraina bowiem pełnią rolę "wielkiego skrzyżowania", na którym krzyżują się interesy trzech mocarstw: USA, Rosji i Unii Europejskiej. Po 1 maja, gdy Polska stanie się częścią UE, Ukraina zostanie pośrodku, między młotem a kowadłem. Dlatego też bardzo ważne jest, jak się zachowa Polska w tej sytuacji.
Jak zaznaczyłem na wstępie, już w 1991 roku, po przeprowadzeniu referendum w sprawie suwerenności, Polska była pierwszym państwem, które w ciągu pierwszej doby oficjalnie uznało Ukrainę za państwo niepodległe5. Również Polska jako jedyny kraj europejski posiadała w pierwszych latach po rozpadzie ZSRR sformułowaną politykę wobec Ukrainy. Co więcej, pomimo iż Polska nie miała skutecznych instrumentów i środków, aby realnie wpływać na bieg wydarzeń na obszarze postsowieckim, a zwłaszcza jeśli chodzi o Ukrainę6, została ona ambasadorem Ukrainy na forum międzynarodowym.

Kierunek Warszawa

Współczesna polityka zagraniczna Ukrainy charakteryzuje się trzema kierunkami działania: Warszawa-Moskwa-Waszyngton. Nieprzypadkowo umieściłem Polskę na pierwszym miejscu. Chociaż formalnie konfiguracja ta wygląda nieco inaczej, oceniając poczynania ukraińskich władz owa hierarchia jest konsekwencją rzeczywistej polityki rządu w Kijowie. Podobnie w polskiej polityce wschodniej Ukraina zajmuje jeśli nie centralne, to z pewnością istotne miejsce. Składa się na to wiele czynników zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Wola współpracy oraz uwarunkowania natury geopolitycznej wydają się być fundamentalnymi składowymi partnerstwa strategicznego między Polską i Ukrainą. O ile Kijów niezbyt często porusza kwestie stosunków dwustronnych, Warszawa oficjalna, jak i kręgi pozarządowe, w tym prasa, wykazują żywe zainteresowanie Ukrainą. Dysproporcje w wykazywaniu zainteresowania, które można zauważyć, wynikają częściowo z aktualnej pozycji międzynarodowej obydwu państw7. Niemniej jednak polityczna współpraca bilateralna jest na wysokim poziomie i zasługuje na miano partnerstwa strategicznego. Nie zgodzę się z opinią tych, którzy dyskwalifikują polsko-ukraińskie partnerstwo strategiczne z uwagi na niezadowalające wskaźniki wymiany gospodarczej. Owszem, współpraca ekonomiczna jest ważnym elementem w stosunkach dwustronnych, ale nie to decyduje o charakterze i poziomie stosunków politycznych, gdyż właśnie te stosunki stanowią podstawę i istotę "strategii współpracy" między Polską i Ukrainą. Uwzględniając uwarunkowania natury historycznej, i politycznej obecna formuła kooperacyjna na linii Warszawa-Kijów jest optymalną wersją partnerstwa strategicznego na styku Wschodu i Zachodu. Jako potwierdzenie przedstawionej hipotezy, a zarazem szczególny wyraz strategicznego partnerstwa, chciałbym przywołać chociażby ostatnie porozumienie w kwestii ruchu osobowego. Jak wiadomo od 1 maja 2004 roku Polska będzie pełnoprawnym członkiem UE, co nakłada szereg zobowiązań wewnątrzpaństwowych i prawnomiędzynarodowych. Zgodnie z postanowieniami układu z Schengen Polska jako "granica wschodnia" Wspólnot Europejskich powinna wprowadzić wizy dla obywateli z grupy państw Europy Wschodniej nienależących do UE, w tym dla Ukrainy. Dyskusje na ten temat toczyły się na różnych poziomach i przy licznych okazjach. W konsekwencji od 1 października 2003 roku weszły w życie postanowienia, które wyglądają następująco. Polska wprowadziła system wizowy dla obywateli Ukrainy na zasadach szczególnych. Wizy wystawiane są nieodpłatnie, co w praktyce ma duże znaczenie dla statystycznego Ukraińca. W odpowiedzi na taką ofertę strona ukraińska w ogóle zrezygnowała z wprowadzania wiz dla Polaków8. Do dnia dzisiejszego z takiego rozwiązania skorzystało ponad 160 tys. Ukraińców, co prawie dwukrotnie przewyższa liczbę wiz wydanych przez polskie konsulaty w Rosji i na Białorusi ogółem9.
Z uwagi na intensyfikację polskiej polityki eurointegracyjnej i wejście Polski do UE współpraca z Ukrainą na przestrzeni kilku ostatnich lat przebiegła właśnie w tym kontekście. Jest to o tyle korzystne, gdyż Ukraina również za swój cel strategiczny uznaje członkostwo w UE. Uwzględniając to, strona polska przy różnych okazjach deklarowała gotowość wsparcia działań Ukrainy zmierzających do przemian socjalno-ekonomicznych. Na obecnym etapie jak i w przyszłości Polska gotowa jest wspierać Kijów w realizacji planowanego nabycia przez Ukrainę statusu państwa stowarzyszonego ze Wspólnotami Europejskimi. Jest to poparcie bardzo istotne, biorąc pod uwagę wątpliwości i pytania, które coraz częściej pojawiają się na Ukrainie, a mianowicie: dlaczego Ukraina, która w okresie ostatnich dziesięciu lat jest zdecydowanie nastawiona na integrację z EU i która nieustannie wdraża kolejne zmiany mające na celu dostosowanie się do norm unijnych, pozostaje wciąż na tym samym poziomie stosunków co na początku swojej drogi? W tym kontekście przy wsparciu politycznym ze strony Polski Ukrainie łatwiej będzie realizować przemiany wewnętrzne, aby do roku 2007 otrzymać status kraju stowarzyszonego z UE. Dlatego wszelka pomoc jest bardzo cenna i przyjmowana przez polityków ukraińskich z wielkim entuzjazmem10. Wsparcie Warszawy i inne formy otwartości na współpracę z Kijowem utwierdzają opinię, która już na dobre utarła się w obydwu społeczeństwach, że Polska jest "ambasadorem" Ukrainy w Europie i na świecie.

Wymagania wobec Ukrainy

Podobnie jak dotychczas, stanowisko Polski wobec Ukrainy w kontekście integracji jest niezmienne. Prezydent Kwaśniewski w wywiadzie dla BBC dał do zrozumienia, że był, jest i nadal będzie "adwokatem" Ukrainy. Nie jest to jednak warunek wystarczający. Zdaniem prezydenta RP, aby Ukraina mogła sfinalizować swoje zabiegi dyplomatyczne w kwestii przystąpienia do Wspólnot Europejskich, wymagane są dwa podstawowe elementy: polityczna decyzja władz w Kijowie i wola narodu ukraińskiego11. Oprócz tego do pokonania pozostają liczne przeszkody natury gospodarczej. Do najistotniejszych należą:
rolnictwo - UE domaga się, aby za pomocą dotacji Ukraina ograniczyła wielkość produkcji rolnej, co dla Ukrainy jest obecnie niemożliwe do zrealizowania;
transport - różna szerokość szlaków kolejowych i zaniedbane ciągi komunikacyjne;
w zakresie standardów i certyfikacji - od Ukrainy wymaga się, aby w trybie jednostronnym doprowadziła swoje normy standaryzacyjne i certyfikacyjne do zgodności z normami unijnymi;
ustawodawstwo - ma ono bowiem deklaratywny charakter odnośnie do praw i swobód obywatelskich, a w dziedzinie ekonomicznej regulację tę cechuje ciągła niestabilność12.
Pomimo tych niedociągnięć warto jednak pamiętać, że niepodległość Ukrainy stanowi ważny czynnik stabilizacji i równowagi geopolitycznej w Europie. Jakkolwiek na to spojrzeć, jest jedyną alternatywą dla odradzających się mocarstwowych zakusów Rosji. Z tego względu popieranie państwa ukraińskiego przez Brukselę poniekąd leży w interesie jednoczącej się Europy13.

Czynnik rosyjski

Mówiąc o europejskich dążeniach Ukrainy, nie można zapominać o czynniku rosyjskim. Jako znaczący "gracz geopolityczny" ma istotny wpływ na kształt polityki zagranicznej Kijowa. O ile Polska jest w mniejszym stopniu narażona na zewnętrzne wpływy, Ukraina pod tym względem znajduje się w gorszej sytuacji. Możemy zauważyć pewną prawidłowość, która cechuje stosunki Ukrainy z Rosją i Zachodem. Otóż gdy współpraca między Kijowem a Brukselą czy Waszyngtonem układa się nie najlepiej, wówczas pustkę zapełniają rosyjskie propozycje14. Nie należy jednak tutaj mówić o wzajemnym wykluczaniu się. Obecnie Ukrainy nie stać na dokonanie wyboru typu albo Rosja, albo Zachód, pomimo wyraźnego dysonansu w celach politycznych. Gwałtowne zerwanie więzów gospodarczych z Rosją mogłoby mieć dla niej tragiczne skutki. Dlatego też Ukraina musi wciąż wypracowywać "opcję komplementarną", według której dylemat wyboru nie jest dylematem, lecz realnie uzupełniającą się rzeczywistością15. Rolę Polski w budowaniu przez Kijów "politycznego kompromisu" między Wschodem a Zachodem dodatkowo potęguje fakt, iż wkrótce to ona będzie granicą przysłowiowego Zachodu. I jak zaznaczyłem na początku, jest bardzo ważne, jak się zachowa Polska. Unijni politycy, patrząc na Wschód, widzą przede wszystkim Rosję. Tendencja ta raczej się nie zmieni. Stąd też jedynie zdecydowana proukraińska polityka wschodnia Polski może zapobiec wykluczeniu Ukrainy z politycznych procesów na kontynencie europejskim.
Ścisła współpraca polityczna, wzrastająca wymiana gospodarcza, zbieżna wizja Europy, eurointegracja, kierunek NATO, priorytet współpracy z USA - są to cechy, a zarazem fundamentalne składowe partnerstwa strategicznego Polski a Ukrainy. Jednak najbardziej istotnym i pozakategorialnym jądrem tego partnerstwa jest wspólna historia. Nic tak nie dzieli i nic nie jest w stanie tak połączyć, jak strona emocjonalna.

1 Por. B. Surmacz, Współczesne stosunki polsko-ukraińskie, Lublin 2002, s. 7.
2 Por. A. Madera, Ukraina na rozdrożu, Rzeszów 2000, s. 41.
3 Por. Aktualne problemy stosunków polsko-ukraińskich i ich historyczne korzenie, Szczecin, 10-12 października 2000, "Biuletyn Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie" nr 8 (11), http://www.dhi.waw.pl/ bulletin8/bp8_11.html.
4 Por. J. Kozakiewicz, Polska i jej wschodni sąsiedzi po rozszerzeniu NATO na Wschód, w: Ukraina między Rosją a Zachodem, Instytut Studiów Strategicznych, Kraków 2001, s. 192.
5 Por. A. Madera, Ukraina na rozdrożu, Rzeszów 2000, s. 41.
6 Por. J. Kozakiewicz, Polska i jej wschodni sąsiedzi po rozszerzeniu NATO na Wschód, w: Ukraina między Rosją a Zachodem, Instytut Studiów Strategicznych, Kraków 2001, s. 54.
7 Por. P. Kuspyś, Polityka polska wobec Ukrainy, "Stosunki Międzynarodowe" 14.04.2003, s. 9.
8 Por. P. Kuspyś, Polska i Ukraina. Umowa o ruchu osobowym, oficjalna strona internetowa Ambasady Ukrainy w RP, http://www.ukraineemb.pl/pl/interview.php?id=35. Także: Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach ruchu osobowego, oficjalna strona internetowa Ambasady Ukrainy w RP, http://www.ukraine-emb.pl/pl/news.php?id=62.
9 Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Komunikat Rzecznika Prasowego dla prasy z dnia 6 kwietnia 2004 r. dot. realizacji umów o ruchu osobowym między Polską a Białorusią, Federacją Rosyjską i Ukrainą.
10 Por. P. Kuspyś, Dyplomatyczne sukcesy Kijowa, oficjalna strona internetowa Ambasady Ukrainy w RP, http://www.ukraine-emb.pl/pl/news. php?id=23.
11 Por. P. Kuspyś, Konferencja Ateńska a ukraińska polityka europejska, oficjalna strona internetowa Ambasady Ukrainy w RP, http://www. ukraine-emb.pl/pl/interview.php?id=15.
12 Por. A. Madera, Ukraina na rozdrożu, Rzeszów 2000, s. 195-196.
13 Por. A. Madera, Ukraina na rozdrożu, Rzeszów 2000, s. 41.
14 Por. P. Kuspyś, Priorytety ukraińskiej polityki zagranicznej, "Nad Bugom i Narwoju" 2003 nr 3 (67), s. 41.
15 Por. B. Rychłowski, Polska, Ukraina, Niemcy, Rosja, w: Polska i Ukraina w nowej Europie, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 1993, s. 35.



HOMEStrona główna - CER Home Page NEXTNastępna strona - Next page


INTERNET CONSULTANT