Mapa (klikalna)

Biznes - Ekonomia - Finanse / Business-Economy-Finances

Problemy służby zdrowia

Rozmowa z dr. Romualdem Lipskim, Dyrektorem 20. Wojskowego Sanatorium Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego w Krynicy Zdroju

- Pod koniec lat 90. w Polsce koalicyjny rząd AWS-UW dokonał radykalnej zmiany socjalistycznego systemu opieki zdrowotnej wprowadzając, wzorem rozwiązań niemieckich, tzw. kasy chorych. Po kilku latach kolejna koalicja u władzy SLD-PSL zlikwidowała Kasy Chorych zastępując je Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak zmiany te wpłynęły na prace służby zdrowia?

- Zmiana systemu była konieczna, bo budżet nie wytrzymałby obciążeń, a z drugiej strony było duże marnotrawstwo pieniędzy. Podam dwie liczby z naszego Szpitala - przed reformą mieliśmy 190 łóżek i 280 pracowników, a obecnie 300 łóżek i 135 pracowników. Z naszego punktu widzenia powstanie Narodowego Funduszu Zdrowia jest korzystne, ponieważ działamy na terenie całego kraju, przedstawiamy taką samą ofertę i nie powinno być różnych cen za tę samą usługę (bo np. mamy przedstawić 16 ofert wyżywienia przy różnicy cen rzędu 2-3%).

- Od początku zasadniczym problemem służby zdrowia było jej niedostateczne finansowanie. W konsekwencji systematycznie podnoszona jest obowiązkowa składka na ubezpieczenie zdrowotne i wszyscy płacimy coraz więcej i więcej. Nie brak jednak głosów, że pieniędzy w systemie jest wystarczająco dużo (NFZ dysponuje 40 mld zł), problemem jest natomiast wadliwy podział tych środków, ich marnotrawienie, złe przeznaczenie itp. Jaka jest prawda?

- Finansowanie jest na pewno niedostateczne, ponieważ nie jest dokładnie określone, co finansuje NFZ, a co np. organ założycielski. Z opłat NFZ nie jest możliwa realizacja dużych, często niezbędnych inwestycji, zarówno w infrastrukturę, jak i w "medycynę". Sadzę, że na samą działalność medyczną przy sprawnych menedżerach środków powinno wystarczyć, natomiast większą rolę w utrzymaniu obiektów powinien mieć organ założycielski.

- Innym zagadnieniem jest brak prywatnych, konkurencyjnych wobec NFZ, funduszy zdrowotnych, przez co i brak konkurencji na rynku opieki zdrowotnej, a tym samym uprzywilejowana pozycja monopolisty. Czy i ew. jak powstanie takiej konkurencji poprawiłoby funkcjonowanie służby zdrowia. Od lat dyskutowana jest też kwestia tzw. koszyka świadczeń podstawowych, dostępnych dla każdego, i świadczeń ponadnormatywnych, do wyboru dla zainteresowanych. Jak ta zmiana wpłynie na poprawę sytuacji? Coraz częściej mówi się też o konieczności prywatyzacji szpitali. Prywatyzacja - to nadzieja, czy iluzja lecznictwa szpitalnego?

- Powstanie funduszy prywatnych stanowiłoby niewątpliwie dodatkowy system finansowania, który mógłby być przeznaczony przede wszystkim na rozwój. System koszyka i dodatkowych opłat funkcjonuje w systemie lecznictwa uzdrowiskowego, dobrze się sprawdza i sądzę, iż powinien być wprowadzony. Osobiście uważam, iż prywatyzacja ma sens przy istnieniu silnego partnera strategicznego, który zapewni rozwój, natomiast nie doprowadzi do znacznego wzrostu cen usług medycznych (co powinno być zawarte w ewentualnej umowie). Natomiast uważam, iż "prywatyzacja pracownicza" pozwoli na pewno na lepszą organizację pracy i oszczędność, natomiast nie będzie stanowiła źródła dodatkowego dochodu. Lecznictwo prywatne powinno istnieć, tak jak w każdym "normalnym" państwie, natomiast trudno mi zająć stanowisko, co do systemu podatkowego.

- Lecznictwo sanatoryjne ma u nas długą i dobrą tradycję. Kiedyś było ono powszechnie dostępne, obecnie czas oczekiwania na skierowanie do sanatorium w ramach NFZ wydłuża się coraz bardziej, ludzie latami czekają na swoją kolej latami. Zasobni pacjenci nie mają tych problemów, ale bogaci chorzy to ciągle mniejszość naszego postsocjalistycznego społeczeństwa. Czy, a jeśli tak, to jakie zmiany powinny być tutaj wprowadzone, by przynajmniej częściowo rozwiać ten problem.

- Lecznictwo sanatoryjne powinno być oczywiście utrzymane, ale rozdzielone na 3 "strumienie" pacjentów:
pacjenci po operacjach, zabiegach, urazach powinni być kierowani "szybszą ścieżką" do sanatoriów i szpitali rehabilitacyjnych posiadających odpowiednią bazę i personel;
pacjenci ze schorzeniami przewlekłymi, w celu poprawy ogólnego stanu zdrowia i powstrzymania rozwoju choroby w systemie aktualnym;
pacjenci "komercyjni", których stać na opłacenie pełnych kosztów pobytu.

- Sanatoria w Polsce są interesującymi obiektami dla zachodnich inwestorów szukającymi u nas nowych możliwości ekspansji. Jest to szansa czy zagrożenie dla polskiego lecznictwa sanatoryjnego?

- Udział zagranicznych inwestorów byłby na pewno korzystny, ale pod warunkiem "uczciwego partnerstwa", a nie przejęcia w całości.

- 20. WSUR w Krynicy Zdroju jest placówką o wysokim standardzie świadczonych usług medycznych i rehabilitacyjnych. Ten chwalony przez pacjentów poziom udało się dyrekcji placówki osiągnąć i utrzymać, mimo występujących barier i ograniczeń. W czym tkwi tajemnica tego autentycznego sukcesu?

- Droga do obecnych osiągnięć naszego Szpitala była bardzo trudna i długa - trwała ok. 6 lat i polegała przede wszystkim na bardzo racjonalnym gospodarowaniu zatrudnianiem pracowników i obniżania kosztów (np. poprzez system uzdatniania wody w zamkniętym obiegu, instalacji solariów, wymiany okien, termomodernizacji itp.). Te inwestycje były możliwe dzięki wsparciu ze strony organu założycielskiego - Ministra Obrony Narodowej, jak również instytucji ochrony środowiska. Jednak te inwestycje musiały być bardzo racjonalne i dawać wymierne efekty ekonomiczne.

- Największe problemy, z jakimi trzeba się tu zmierzyć, plany i zamierzenia na przyszłość?

- Największym problemem w dalszym rozwoju Szpitala jest brak strategii w działaniu instytucji państwa finansujących system zdrowia, co przenosi się na niemożność ustalenia strategii rozwoju i działalności Szpitala.

- Krynica to miejsce tzw. polskiego Davos, tj. forum gromadzącego każdego września polityków i biznesmenów z Europy Środkowej i Wschodniej. Czy obecność tych ludzi stwarza tak dla uzdrowiska, jak i dla samego sanatorium, jakąś szansę?

- Jak na razie istnienie forum gospodarczego nie przynosi wymiernych efektów dla rozwoju uzdrowiska jako działalności medycznej, jak i dla naszego Szpitala.

- Dziękujemy za rozmowę.


HOMEStrona główna - CER Home Page NEXTNastępna strona - Next page


INTERNET CONSULTANT