– Relacja Polski ze Stanami Zjednoczonymi jest mocna i stabilna, a dzisiejsze spotkanie w istocie to potwierdziło – mówił Prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla Telewizji Republika.
Wywiad odbył się podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos tuż po spotkaniu Prezydentów: Karol Nawrockiego i Donalda Trumpa. W rozmowie Prezydent RP pytany było o agendę dzisiejszych rozmów z amerykańskim przywódcą.
– Przede wszystkim spotkanie z Prezydentem Donaldem Trumpem dotyczyło kwestii bezpieczeństwa, to rzecz naturalna – powiedział Karol Nawrocki. Podkreślił, że w czasie sierpniowej wizyty w Białym Domu otrzymał zapewnienie, że Stany Zjednoczone nie wycofają swoich żołnierzy z Polski. – Dzisiaj te gwarancje bezpieczeństwa zostały potwierdzone – dodał.
Prezydent przypomniał również, że „w naszej strategii niezależnie od tego, kto jest prezydentem, premierem wpisane jest strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, w kwestiach gospodarczych, ekonomicznych i wojskowych”.
Zapytany, jaka będzie odpowiedzi naszego państwa na zaproszenie Donalda Trumpa do udziału w pracach Rady Pokoju Karol Nawrocki ocenił, że „udział Polski jest oczywiście ważny i potrzebny”.
– Jestem strażnikiem polskiej konstytucji i każda umowa międzynarodowa, do której Polska przystępuje i którą Prezydent parafuje musi oczywiście przejść przez polski parlament; musi być podjęta uchwała Rady Ministrów. Zdaję sobie sprawę z tych zobowiązań konstytucyjnych i Prezydent Donald Trump doskonale to rozumie – wyjaśnił.
Jak podkreśli, zaproszenie do Rady Pokoju w celu rozwiązywania konfliktów światowych jest dowodem na „poważne traktowanie Polski”. – Prezydent Donald Trump patrzy na Polskę, jako na regionalne mocarstwo z blisko czterdziestoma milionami obywateli i wysokim poziomem PKB na działania militarne i wojskowe – wskazał.
Karol Nawrocki przekazał, że podpisanie stosownego dokumentu w tej sprawie musi być poprzedzone wymaganą procedurą konstytucyjną.
Odnosząc się do pytania o kontrowersje wokół zaproszenia do tego formatu również Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki Prezydent RP stwierdził, że ich udział „będzie kłopotliwy dla prezydentów wielu państw”. Podkreślił, że nie jest zwolennikiem obecności Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, bo w jego ocenie państwo, które „jest tak brutalnym agresorem nie powinno być w takich strukturach”. – Ale to się odbywa. Rosja jest także w grupie G20 – przypomniał.
Jak dodał, „spotkania dyplomatyczne i różne formaty dyplomatyczne dają możliwość do ekspresji pewnych oczekiwań i wyraźnej krytyki”. – Gdybym występował z Władimirem Putinem w jednym panelu, czy siedział na spotkaniu nie zabrakłoby mi sił i energii do tego, aby powiedzieć mu co myślę. Z resztą na wielu spotkaniach międzynarodowych mówię o tym, że w żadnym sensie nie jestem w stanie zaufać Władimirowi Putinowi i podkreślam kwestie rosyjskiego imperializmu, sowieckiego imperializmu i dzisiejszego putinizmu – zaznaczył.
Źródło: prezydent.pl 21 stycznia 2026
