Gościem Pawła Pawłowskiego w programie “Żeby Wiedzieć” był ppłk Wojska Polskiego, prof. Akademii Marynarki Wojennej Jacek Siewiera, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rozmowa została zdominowana przez narastający kryzys na linii Warszawa-Kijów, brak Polski w koalicji antybalistycznej oraz zagrożenie atakami chemicznymi ze strony Rosji. Ekspert, odnosząc się do polityki naszego wschodniego sąsiada, wezwał też polskie władze do zmiany narracji.
Najważniejsze tematy rozmowy:
- Polska a koalicja antybalistyczna: Były szef BBN skomentował brak zaproszenia Polski do europejskiej inicjatywy, oceniając to jako błędną decyzję strony ukraińskiej z perspektywy jej własnych interesów.
- Ryzyko użycia broni chemicznej: Jacek Siewiera wskazał na tysiące udokumentowanych przypadków wykorzystania środków chemicznych przez Rosję w Ukrainie, zwracając uwagę na niedostateczne przygotowanie państw europejskich na tego typu zagrożenia.
- “Niedorzeczny” pomysł zamknięcia lotniska w Jasionce. Ekspert skrytykował tę koncepcję, podkreślając, że “jest naprawdę wiele innych metod do tego, by wywrzeć presję na stronie ukraińskiej”.
Siewiera o “wychodzeniu na frajerów”
Dlaczego Polski nie ma w koalicji antybalistycznej? – zapytał Jacka Siewierę prowadzący program “Żeby Wiedzieć” Paweł Pawłowski. – Myślę, że to wie przede wszystkim organizator konferencji, czyli strona ukraińska, bo to jest ich inicjatywa – przekazał gość.
Dopytywany o to, czy “marszałek Czarzasty miał rację, mówiąc, że to Ukraina nas nie chciała”, przekazał, że “jego odczucie niestety jest podobne”. – To znaczy chyba po prostu nie zostaliśmy zaproszeni do tej inicjatywy po to, żeby dać prztyczka w nos – wyjaśnił.
– I po raz kolejny to strona ukraińska sama siebie ukarała, bo ukarała stronę rządową – przecież przedstawicielem na szczycie jest Prezes Rady Ministrów, czyli przedstawiciel aktualnego rządu. Rządu, który jest bardzo zdeterminowany do tego, by wspierać Ukrainę, by kontynuować politykę wsparcia, którą realizował poprzedni rząd – podkreślił.
W dalszej części Siewiera powiedział też dosadnie: – Wychodzimy na frajerów, gdy kłócimy się z Ukraińcami jak frajerzy. Bo zupełnie czym innym jest, gdy na wniosek jednego z europarlamentarzystów w sposób skuteczny doprowadzamy do uchwały, gdzie cała Unia Europejska jednoznacznie zajmuje stanowisko względem mordu na naszych obywatelach, a zupełnie inaczej wygląda rzeczywistość, gdy jak partacze demonstrujemy coś w sposób, który nie daje nam niczego w zamian, i jeszcze zajmujemy nagłówki w TASS-ie (rosyjska państwowa agencja informacyjna – red.) i na pierwszych stronach wypowiedzi pani (Marii) Zacharowej, zjednując sobie przyjaciół u śmiertelnego wroga – powiedział, dodając: – Tak, wtedy zachowujemy się jak frajerzy.
Co z kwestią Jasionki?
Były szef BBN pojawiające się pomysły zamykania lotniska w Jasionce w ramach “odwetu” uznał za “niedorzeczne”.
– Port lotniczy ma swoje reguły, według których funkcjonuje, jedzie tamtędy ogromna pomoc logistyczna naziemna, jest duża część pomocy logistycznej dostarczanej drogą lotniczą i zamykanie portu lotniczego, również po to, żeby utrudnić życie mieszkańcom tego regionu, jest bez sensu – powiedział Siewiera.
– Jest naprawdę wiele innych metod do tego, by wywrzeć presję na stronę ukraińską i zrobić to skutecznie – podkreślił.
Broń chemiczna. Siewiera o ogromnym zagrożeniu
Jednym z kolejnych punktów wywiadu było zarysowanie przez eksperta potężnego niebezpieczeństwa, które zachodnia opinia publiczna wciąż ignoruje. – W Ukrainie dzisiaj użyto broni chemicznej 13 tys. razy. Nie raz – jak “czerwona linia” w Syrii. 13 tys. razy – podkreślił Siewiera.
Na pytanie o to, co możemy w tej kwestii zrobić, przekazał: – Przede wszystkim uświadomić sobie, że tego typu zagrożenie może istnieć, istnieje i prawdopodobieństwo, że zostanie wykorzystane przeciwko Europie, jest znacznie większe niż przeciwko Ukrainie, a na Ukrainie staje się już znormalizowanym polem walki.
Przypomniał wpis sprzed kilku dni “jednego z polskich medyków, którzy pracują w ramach swojej fundacji w Ukrainie”. – Z całego wpisu, który popełnił, na samym końcu jest informacja, że coraz częściej mają do czynienia z atakami chemicznymi – potrzebują masek przeciwgazowych w każdej ilości, z filtrami, do zwalczania uderzeń gazem bojowym – powiedział i podsumował: – U nas temat całkowicie nieistotny w debacie publicznej, no bo są ważniejsze.
Zobacz, o czym jeszcze rozmawiamy:
- Przełomowy moment na froncie? Były szef BBN wyjaśnił, jaka konkretna operacja ukraińskiej armii może w największym stopniu wpłynąć na pozycję władz na Kremlu.
- Kto decyduje o zestrzeleniu? Ekspert przekazał, co dzieje się w sytuacji, gdy w czasie pokoju obcy statek powietrzny naruszy terytorium Polski.
- Wiedza z ukraińskiego frontu. Dlaczego nie chcemy czerpać z doświadczeń osób powracających z ukraińskiego frontu?
- Jak ewoluują drony bojowe? Gość zarysował, na czym polega rzeczywista zmiana na bezzałogowym polu walki.
Powyższy tekst to jedynie skrót rozmowy – obejrzyj nagranie, by poznać pełny kontekst i wszystkie wypowiedzi gościa.
P. Pawłowski, oprac. A. Wieczorek
Zródło: Wp.pl 31.07 .2026
